Dzisiaj święto Miłosierdzia Bożego. W bogatej tradycji Kościoła święto Miłosierdzia Bożego jest stosunkowo nowe, pojawiło się całkiem niedawno. Pomimo to często nie znamy jego historii, a także ogromnego znaczenia, jakie niesie ze sobą orędzie miłosierdzia. Dlatego zachęcam szanownego Czytelnika do pogłębienia swojej wiedzy na ten temat, choćby przez lekturę tego skromnego artykułu.
Można powiedzieć, że po raz pierwszy święto Miłosierdzia Bożego obchodziła siostra Faustyna w ciszy własnej celi zakonnej w roku 1934, z polecenia Pana Jezusa, jakie otrzymała w swoim prywatnym objawieniu. Rok później celebrowały je już wszystkie siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach. To właśnie Łagiewniki stały się centrum kultu Bożego Miłosierdzia w czasie wojny, a szczególnie po jej zakończeniu, ponieważ tam znajduje się grób św. Faustyny, a także obraz namalowany według jej objawień. Również Wilno odegrało tu znaczącą rolę, jednak po przesunięciu granic znalazło się ono na terytorium Związku Radzieckiego, co spowodowało polityczną i ideologiczną barierę w rozszerzaniu się tego kultu. W 1946 roku Konferencja Episkopatu Polski, na czele z prymasem kardynałem Augustem Hlondem, skierowała prośbę do Kongregacji Dyscypliny Sakramentów o zatwierdzenie święta Bożego Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, które zaaprobowane zostało przez kardynała Adama Sapiehę dla krakowskich Łagiewnik.
Z tą niedzielą Metropolita Krakowski w 1951 roku związał nawet odpust zupełny. Jednak na pozytywną odpowiedź Watykanu trzeba było czekać aż pół wieku. Tymczasem kult Miłosierdzia Bożego rozwijał się bardzo spontanicznie. Spotykał się on również z bardzo negatywnym odzewem. Arcybiskup Romuald Jałbrzykowski – przedwojenny metropolita Wilna, który potem zmuszony był osiąść w Białymstoku – w 1951 roku, poproszony przez Komisję Główną Episkopatu o wydanie opinii, napisał: „Miłosierdzie Boże uwielbiam i o nie Pana Boga zawsze błagam, ale o nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego, proponowanym na tle objawień-wizji Siostry Faustyny, moje zapatrywania są bardzo negatywne (...) Jest to niezgodny z duchem Kościoła świętego sposób propagowania tego nabożeństwa”. Arcybp Jałbrzykowski zabronił tego kultu w swojej diecezji. Podobnie czynili też inni biskupi. Dlatego w latach 1959-1978 obowiązuje oficjalny zakaz szerzenia tego kultu w Kościele. Dopiero w 1985 roku kardynał Franciszek Macharski, metropolita krakowski, wprowadza po raz pierwszy w swojej archidiecezji święto Miłosierdzia Bożego. W roku 1993 miała miejsce beatyfikacja s. Faustyny, a dwa lata później zezwolenie na celebrowanie święta Miłosierdzia Bożego w całej Polsce. W 2000 roku Jan Paweł II podczas kanonizacji s. Faustyny Kowalskiej, zgodnie z treścią jej prywatnych objawień, ustanowił drugą Niedzielę Wielkanocną świętem Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła.
Wybór pierwszej niedzieli po Zmartwychwstaniu Pańskim nie jest przypadkowy. Wtedy to przypada ostatni dzień oktawy Wielkanocnej, który wieńczy obchody Misterium Paschalnego Chrystusa. Ten okres w liturgii Kościoła wyraźniej niż pozostałe ukazuje tajemnicę Miłosierdzia Bożego, która najpełniej została objawiona właśnie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa.
Nie byłoby przecież dzieła odkupienia, gdyby nie było Miłosierdzia Bożego. Widzimy więc, że obchody najważniejszych świąt dla nas katolików spięte zostały złotą klamrą przeogromnej miłości Boga do człowieka.
Na koniec zajrzyjmy do tekstu Dzienniczka św. Faustyny. Tam w punkcie 699 znajdują się słowa Jezusa, które – co wydaje się być wręcz niewiarygodne – wypowiedziane zostały do Świętej w języku polskim. Oznacza to, że oryginalnym tekstem objawiającym światu orędzie Bożego Miłosierdzia jest właśnie język polski! Niesłychane! Przeczytajmy zatem ten tekst: „W pewnej chwili usłyszałam te słowa: Córko Moja, mów światu całemu
o niepojętym miłosierdziu Moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie,
że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mego. Każda dusza w stosunku do Mnie rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie Moje. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia Mojego”.
ks. Adam Nowak



