Wysyłając Izraelitów pod wodzą Jozuego na podbój Ziemi Obiecanej, Bóg polecił im, aby byli mężni i mocni. Dał im wyraźnie do zrozumienia, że w prawdzie daje im tę ziemię na własność, ale oczekuje, że i oni sami przyczynią się do jej zdobycia. Tylko współpracując z Bogiem, będą mogli posiąść obiecane im dziedzictwo.
Każdy z nas chcąc doświadczyć wolności wysłużonej przez Jezusa na krzyżu, musi być mężny i mocny. Jezus odniósł już zwycięstwo nad grzechem. Stanie się ono naszym udziałem przez niezachwianą wiarę w Niego. Jeśli będziemy trwać przy Nim w posłuszeństwie, łaska zbawienia popłynie do naszych serc niczym rwąca rzeka.
Mówi się, że stare grzechy rzucają długie cienie. To prawda. Nawet wtedy, gdy słyszymy słowo „przebaczam” , boimy się, że ktoś, kto przebaczył, wróci do tego i wypomni ów grzech, kiedy kolejny raz go zawiedziemy albo kiedy będzie to dla niego wygodne... Tacy już jesteśmy.
Prorok Micheasz mówi: „Bóg zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy”. Nie będzie do nich wracał ani nam ich wypominał, tak jak miłosierny ojciec nie wypomina synowi marnotrawnemu ani jednego czynu z jego grzesznego życia. Kiedy przychodzimy do sakramentu pojednania, Bóg uwalnia nas z grzechów. Nikną one jak niepotrzebny balast w odmętach morskich. Zapadają w głębiny Bożego miłosierdzia jak kamień w wodę. Dlatego tak ważny jest dla nas sakrament pojednania. Kiedy zwracamy się do Boga wyznając nasze grzechy, On obmywa nas i umacnia w drodze do „Ziemi Obiecanej”, którą nam daje. Korzystajmy z tego daru w tym czasie Wielkiego Postu, który rozpoczęliśmy w Środę Popielcową posypaniem głowy popiołem na znak wejścia w pokutę i nawrócenie. Korzystajmy i zachęcam do uczestnictwa w drogach krzyżowych, nabożeństwach Gorzkich Żali, rekolekcjach, podejmujmy wysiłek postu, modlitwy i jałmużny, bo to otwiera serce na Boga i bliźniego.
Kielce, 18 lutego 2024 roku
Ks. Marian Fatyga
Czytaj także:



